czwartek, 25 sierpnia 2011

Komondo Expo#1 - Wstęp


Komondo Expo#1

Witam!
To mój pierwszy wpis na moim pierwszym blogu w moim życiu, więc trochę się stresuję. Tyle myśli w głowie, które człowiek chciałby przekazać. Może jako dobry gospodarz wypadałoby powitać wszystkich czytelników i przedstawić się? To chyba dobry pomysł.
A więc jeszcze raz witam wszystkich, którzy w odmętach Internetu przypadkowo,  czy też celowo zawędrowali na tą stronę, no i spieszę z wyjaśnieniami, kim jestem i po co założyłem ten blog – bez wodolejstwa, bo wiadomo nikt tego nie lubi, a i nikomu nie jest to potrzebne.
Pozwólcie, że swoje imię i nazwisko zachowam dla siebie, a wyjawię wam jedynie swoją szkolną ksywkę – Komondo. Mam 18 lat i mieszkam bardzo blisko Krakowa. Chodzę do liceum ogólnokształcącego, co niesie za sobą takie skutki jak konieczność poszerzania swojej wiedzy o często bezużyteczne informacje oraz to, że jestem przyszłorocznym maturzystom, (co osobiście mnie przeraża). Czas wolny staram się spędzać aktywnie – spacery, jazda na rowerze i piłka nożna. Szczególnie uwielbiam football – czerpie przyjemność z każdej minuty spędzonej na boisku ( no może nie wtedy, kiedy nie uda mi się jakieś zagranie). Oprócz czynnego uprawiania tego sportu, bardzo lubię oglądać w telewizji mecze piłkarskie. Jestem zagorzałym kibicem Wisły Kraków oraz Chelsea Londyn.
Wolny czas wypełnia mi również moja druga pasja – fantastyka. Bardzo sobie cenie dobrą literaturę, komiks, film fantasy czy też SF. Lubię chłonąć twórczość innych, ale również sam piszę własne teksty – najczęściej są to artykuły, opowiadania czy też scenariusze przygód, bowiem od 14 roku życia gram w gry fabularne. Pierwszym moim systemem był Warhammer 2 ed. Później doszły Neuroshima, Klanarchia i Savage Worlds – te wszystkie gry znam od strony MG, czasami zagram jako gracz w Dzikie Pola czy D&D. Nie stronie także od innych gier towarzyskich: karcianych, planszowych i bitewnych.
Moją pierwszą karcianką był WarCry – grałem złymi Hordami. Jako że uwielbiałem i dalej uwielbiam uniwersum Warhammera, to osadzonego w nim WC również darzyłem sporą sympatią, którą niestety przerwał wydawca. Po zamknięciu linii Bitewnego Okrzyku razem z kumplami przerzuciłem się na najpopularniejszą grę karcianą świata – Magic The Gathering. Zacząłem od czarno-zielonego starteru 2011, a teraz kompletuje czarno-czerwony deck w 2012stce.
Oprócz grania w takie klasyki jak Monopoly albo Scrabble jestem wielkim fanem wydawnictw FFG, Portalu i Kuźni Gier. Szczęśliwie posiadam kilka gier, które są w ofercie tych firm i mogę powiedzieć, że dzięki ludziom pracującym w tych wydawnictwach nie raz przeżyłem kilka niezapomnianych wieczorów. Póki co moimi ulubionymi grami są: Chaos In The Old World, Zombiaki 2: Atak na Moskwę, 51 Stan, Doom: The Board Game i Kingpin.
Natomiast, jeśli chodzi o gry bitewne to mogę powiedzieć, że jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o sklejanie i malowanie figurek. Traktowałem to hobby z dystansem, gdyż w odróżnieniu od innych, wcześniej przeze mnie przytoczonych żeby w ogóle zacząć przygodę z bitewniakami trzeba się nieco wykosztować. Do tej pory mój wkład w figurkowe bitwy był taki, iż dopingowałem mojego kolegę, który jest posiadaczem armii Skavenów, ale od jakiegoś czasu poważnie myślę nad sięgnięciem głęboko do kieszeni i kupić sobie wszystko, co potrzeba by móc zacząć czynnie grać w Neuroshime Tactics – grałbym Posterunkiem.
Dlaczego wam to mówię? Bo po przeczytaniu tego wszystkiego będziecie wiedzieć, co możecie znaleźć na moim blogu. Między innymi, dlatego nazwałem go Komondo Expo – chciałbym eksponować swoje zainteresowania, dzielić się nimi z ludźmi, których również interesują podobne rzeczy. Zainspirowały mnie do tego strony internetowe wydawnictw Portal i Gramel – bardzo podoba mi się sposób, w jaki te firmy traktują swoich fanów. Na bieżąco informują o swoich projektach, planach i postępie prac. Sądzę, że jeśli narzucę sobie takie profesjonalne podejście i również będę zamieszczał informacje o moich działaniach na tym blogu to otrzymam niezbędną motywacje do twórczej działalności. Również strona Gryfabularne.tv prowadzona przez Krzysztofa „Khakiego” Barańskiego oraz blog gryfabularne.blogspot.com Borejki utwierdził mnie w przekonaniu, że warto mieć własną stronę.
Myślę, że napisałem wystarczająco dużo jak na pierwszy wpis. Na razie przedstawiłem ogólne założenia – póki, co jeszcze sam w pełni nie wiem jak będzie wyglądała moja działalność na tym blogu. Ale jestem pewien, że z biegiem czasu i z publikowaniem kolejnych postów wszystko elegancko się skrystalizuje.


Komondo



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz